Zanim wyjdę dziś do ogrodu chciała bym prosić Was o radę.
Jest jedno miejsce w ogrodzie, które przysparza mi sporo kłopotu, ponieważ nie mogę się zdecydować, jak je zaaranżować.
To rabata na której wyglądzie bardzo mi zależy, bo to miejsce reprezentatywne - wjazd na posesję.
Na dzień dzisiejszy rosną tam bukszpany, które strzyżę na kule. Chciała bym posadzić coś pomiędzy te bukszpany i nie mam pomysłu. Poprzednio rosła tam trzmielina fortunea, ale nie wyglądało to dobrze. W ubiegłym roku ją wykopałam i od tego czasu myślę co dalej.
Tak to wygląda dzisiaj. (tylko nie patrzcie na trawnik, bo zdaję sobie sprawę, ze źle z nim )
Odległość między bukszpanami to ok 110 cm. Miejsce bardzo nasłonecznione, gleba gliniasta, jak w całym moim ogrodzie, ale w razie potrzeby mogę ją rozluźnić pod nasadzenia.
Mam jeden pomysł, ale nie jestem do niego zbytnio przekonana, ponieważ za różami szczególnie nie przepadam, a rozchodzi się właśnie o nie.
Na powyższym zdjęciu w prawym górnym rogu, te suche patyki, to płożąca Lovely Fairy.
W czasie kwitnienia wygląda to mniej więcej tak
Jak myślicie. Czy dobrze by wyglądało, aby powtórzyć tą samą odmianę właśnie między bukszpanami? A może zdecydować się na inną. Myślę o The Fairy - bardzo podobna, ale o jasno różowych kwiatach.
A może ktoś podsunie mi pomysł z zupełnie innymi roślinami. Mi nic innego nie przychodzi do głowy, a czas nagli. Jak nic innego nie wymyślę, to skończy się na różach ....