W ostatnich tygodniach w ogrodzie kwitło, lub nadal kwitnie wiele roślin, których jeszcze nie pokazywałam. Nie nadążam z opisywaniem każdej nowo rozkwitającej roślinki, ale to przecież nie wyścigi. Wszystkie roślinki sumiennie fotografuję i część z nich zostawię sobie na zimę. Takie zaległe zdjęcia będą w sam raz na długie zimowe wieczory :)
Dziś chciałam pokazać moje goryczki. Mam 4 odmiany, w tym dwie już zakwitły. Pozostałe są późniejsze.
Pierwsza to Gentiana clusi
A druga Gentiana dinarica
Prawdę mówiąc, to ja w tej chwili nie widzę różnicy między nimi. Albo zostałam oszukana przez sprzedawcę, albo są one jeszcze za młode i dlatego ciężko dostrzec różnice.
A to, znany chyba większości omieg wschodni - Doronicum orientale. Niezawodna bylina. Zakwita wcześnie i kwitnie przez kilka tygodni wspaniale rozjaśniając rabaty.
Przetaczniki, to duża i różnorodna grupa roślin. To kolejne ulubione przeze mnie roślinki. Uzbierałam ich już troszkę i gdy zakwitną pokażę.
Jako pierwszy zakwitł Przetacznik goryczkowaty - Veronica gentianoides.
Odmiana o jaśniutko niebieskich kwiatach rośnie na słonecznej skarpie w bardzo ubogiej ziemi. Widzę, że ładnie przyrósł od zeszłego roku i obficie kwitnie.
A ta odmiana - o ciemniejszych kwiatach, ma lepszą ziemię i odrobinę cienia po południu. Słabiej przyrósł i słabiutko też kwitnie.
Pięknych, rozrośniętych trójlistów zazdroszczę każdemu. Ja mam w tej chwili 4 odmiany kupione dwa lata i rok temu. Jak na razie kwitnie tylko jeden. O ile nie pomyliłam znaczników, jest to Trillium erectum
A to śliczny orliczek bezostrogowy - Semiaquilegia elcarcata.
Niska bylina o kwiatuszkach w kolorze różowofioletowym, jak nazwa wskazuje, bez ostróg jakie mają orliki. Lubi miejsca cieniste.
A tu na dole zdjęcia Kuklik szkarłatny - Geum coccineum a za nim jeden z wielu orlików jakie rosną w ogrodzie.