Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kokorycze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kokorycze. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 maja 2012

Pstrokatki i kokorycz

Dziś znowu zimno i pada deszcz. Z jednej strony, to dobrze, bo było już sucho, więc nawodnienie deszczowe jak najbardziej potrzebne. Podobno to już ostatni dzień takiej pogody i od jutra ma być słonecznie i cieplej. Pewnie trzeba będzie wyruszyć na odsiecz chwastom i mszycom i skosić trawę, która po deszczu będzie rosła jak szalona.
Póki co, mam sporo czasu wolnego, więc wchodzę na różne ogrodnicze strony i nabawiam się kolejnych roślinnych chciejstw. Tylko teraz stałam się wybredna i nie zadowalają mnie byle jakie roślinki. Ciężko będzie je zdobyć, ale powolutku może się uda, a wtedy satysfakcja i radość będzie ogromna :)
Wczoraj w przerwie między deszczami udało mi się zrobić kilka zdjęć.

Rozchodnik okazały 'Aureovariegatum' Sedum spectabile


 Orlik 'Woodside Variegata' Aquilegia vulgaris


 Tawuła japońska 'Rauttea'  Spiraea japonica 



 Corydalis ophiocarpa



piątek, 11 maja 2012

Jeszcze o kokoryczach

Kokorycz żółta - Corydalis lutea


To pierwsza kokorycz jaka zamieszkała w moim ogrodzie. Było to chyba 5 lat temu. Sprawia wrażenie niezwykle delikatnej i kruchej roślinki, ale na szczęście tak nie jest. Nowo zakupionej sadzonce starannie wybrałam miejsce, rozluźniłam dobrze tą moją glinę i drżałam o nią. Okazała się jedną z 'żelaznych' roślinek, której nic nie rusza. Pierwsza sadzonka rośnie nadal a oprócz niej kilkanaście siewek w najróżniejszych częściach ogrodu, często na twardej jak skała glinie i w słonecznym miejscu. Sieje się niemiłosiernie. Co roku tych siewek mam w nadmiarze, część rozdaję, część po prostu wyrzucam. Nie jest jednak uciążliwa. Niektórzy narzekają na to jej rozsiewanie, a ja wolę, żeby się rozsiewała niż kaprysiła i z roku na rok marniała. To żaden problem usunąć nadmierne siewki.








Corydalis 'Golden Spinner'

Tą kokorycz zakupiłam niedawno, ale tak bardzo się z niej cieszę, że postanowiłam ją pokazać. Jak przetrwa zimę dopiero się okaże. Myślę, że wybrałam jej dobre miejsce, pod drzewem liściastym, a ziemię wymieszałam z próchnicą. 
Ma śliczne złote listki, podobnego koloru jak Dicentra 'Golden Heard' i kwiatuszki w moim ulubionym kolorze.







środa, 18 kwietnia 2012

Corydalis cheilanthifolia - Kokorycz paprociolistna

Kokorycz tą posadziłam wczesną jesienią ubiegłego roku. Przeżyła ciężką zimę bez uszczerbku, więc mam nadzieję, że zadomowi się już na dobre.
To niska bylina o bardzo atrakcyjnych liściach, pierzastych (przypominających liście paproci) i żółtych kwiatach. Bardzo często daje liczny samosiew i nie ukrywam, że liczę na to bardzo.



środa, 4 kwietnia 2012

Corydalis solida 'George Baker'

To moja najnowsza zdobycz, jeszcze "cieplutka", ale nie mogłam się powstrzymać przed pokazaniem.
Sadzonkę otrzymałam bardzo ładną, dużą z kilkoma cebulkami i nawet nie ucierpiała bardzo w podróży :)
Nie jest to wymagająca odmiana, więc mam nadzieję, że będzie jej u mnie dobrze i za rok pochwalę się większą kępką.



poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Kokorycz pełna - Corydalis solida

Wszelkie kokorycze, to roślinki, które również bardzo mi się podobają. Marzę o dużej kolekcji, wielu pięknych odmian. 
Póki co tylko kilka rośnie w moim ogrodzie, ale gdzie mogę tam poszukuję nowych i zdobywam :)
Najwcześniej, bo już w marcu zakwita popularna kokorycz pełna. Nie wiem skąd się znalazła w ogrodzie - odkąd zaczęłam się nim zajmować, już tu rosła. Obficie występuje w pobliskich lasach i zagajnikach, więc przypuszczam, że pomogły znaleźć się jej  u mnie ptaki.

Tak rosną w moim ogrodzie




A tak w naturze