Dziś po raz pierwszy od kilku dni zrobiłam dokładny przegląd ogrodu.
Ucieszyłam się, bo kilka roślinek, które myślałam, ze przemarzły, zaczynają rosnąć. Należą do nich brunnery. Grzebałam za nimi jakieś 5 cm od miejsca w którym rosły. Nie doszukałam się ich i myślałam, że przepadły. Dziś, ku mojej ogromnej radości dostrzegłam takie widoki :)
Kolejną radość sprawiła mi dicentra cucullaria. Długo się nie pokazywała a dziś ... Zaskoczyła mnie pozytywnie :) Sporo przyrosła od zeszłego roku i będzie miała co najmniej 4 pędy kwiatowe.
Ranniki ładnie się wysiały. Będę musiała delikatnie wykopać te siewki i przenieść je do donicy. W przeciwnym razie, jak co roku je wypielę.
Epimedia wyglądały tragicznie. Przemarzło wszystko co było powyżej gruntu. Ruszyłam ziemię i ..... rosną wszystkie ! :)
Nie przetrwała natomiast moja piękna rutewka delavaya. Wyciągnęłam spróchniałe korzenie :(
Zachodzę w głowę cóż to jest.Nie jestem nawet pewna, czy znacznik jest od tej roślinki, a nie został przypadkiem podmieniony ... Może ktoś pomoże rozwiązać mi zagadkę :)
Na koniec moje kwitnące jeszcze niebieskości :)